beauty featured

Jak malować brwi?

7/28/2016Justyna Lis

jak malować brwi, malowanie brwi, makijaż brwi

Kilka miesięcy temu nie posądzałabym się, że będę pisać o brwiach. Generalnie - nie miałam w planach wpisów o makijażu. Ale, że przybywa pytań o nie - czemu nie!


Na początek zaznaczę, że moje brwi przechodziły przez różne fazy i niekoniecznie wszystkie były dla nich dobre. Wiecie, to jak oglądanie zdjęć z ubiegłego roku - zawsze zadajemy sobie pytanie, jak mogłyśmy doprowadzić się do takiego stanu i oddychamy z ulgą, że teraz jest już stabilnie. Wszystko po to, by za rok okazało się, że jednak nie było.


Krótka historia pewnych brwi


Kiedyś brwi w ogóle nie malowałam, podkreślałam jedynie oczy. Teraz sobie tego nie wyobrażam - wyglądałabym dziwnie. Później zaczęłam nieporadnie używać cieni do powiek. Potem przyszedł czas kredki. Niestety - czarnej, przesadnie miękkiej kredki. Z pół roku może nosiłam wyrysowane czarne krechy, zamiast brwi. Z czasem czarna kredka zmieniła się w (uff) brązową i nie było już tragedii.
Nastał dziwny okres w moim życiu, którego teraz zupełnie nie rozumiem i ledwo co pamiętam siebie z wtedy. To była pierwsza technikum i.. przefarbowałam włosy na turkusowo. A żeby było jeszcze śmieszniej - brwi zaczęłam malować pod kolor. Dorwałam w drogerii turkusową kredkę do oczu no i jazda. Nie wiem co mi było, ale było mi to bardzo mocno.
W końcu doszłam do wniosku, że to chyba jednak nie jest super - że nie czuję się sobą i później było już coraz lepiej.

Obecnie jest super fajnie. A dla was, na swoim przykładzie, przygotowałam kilka kroków do super fajnych brwi.


1. Regulacja 

Nie reguluję brwi mocno - zawsze wydają mi się na to zbyt rzadkie. Usuwam pensetą odstające od reszty włoski, górną linię zdarza mi się nitkować, dla wyrównania. Po wszystkim zawsze je przycinam - później zdecydowanie ładniej się układają i tworzą jedną linię. Regulacja to sprawa indywidualna i najzwyczajniej w świecie, każda z was musi wyczuć w jakich brwiach dobrze się czuje. Byle nie zmieniać zbytnio pierwotnego kształtu łuku - to raczej nie wychodzi na dobre.

2. Cień

Makijaż zaczynam od przyciemnienia brwi - mieszam czarny i brązowy cień z paletki do brwi claire's i nakładam pędzelkiem.

3. Kształt

Największą robotę odwala przełomowy w moim codziennym makijażu kosmetyk - pisak do brwi z Catrice. Wcześniej jego funkcję spełniała miękka, brązowa kredka - nie polecam. Teraz nie wyobrażam sobie go nie używać. Pisak służy mi do zaznaczana kształtu. Najpierw rysuję dolną linię, później łuk górnej. Wszystko wyczesuję grzebykiem. Później wypełniam, zwracając uwagę na miejsca, w których moje brwi są rzadsze, niż w innych. Przeczesuję i z uwagi na to, że najciemniejszy odcień tego pisaka to ciemny brąz - jeszcze lekko przyciemniam drugą połowę brwi (tę od skroni) czarnym cieniem.

4. Modelowanie

Na koniec już tylko nabieram na pędzelek odrobinę wosku do brwi (u mnie Avon) i przeczesuję w odpowiednim kierunku - brwi są ułożone i.. wyglądają super!

jak malować brwi, idealne brwi, makijaż brwi

 

Jak otrzymuję efekt cieniowania?

Najdelikatniej podkreślam sam początek brwi - tam nie dociera prawie żaden kosmetyk, a jedynie pierwsze włoski modeluję woskiem. Natomiast od najwyższego punktu łuku, aż do jego końca, brwi są zaznaczone najmocniej - zarówno pisakiem, jak i czarnym cieniem.

***

Nie, nie - to nie koniec. Bo w zasadzie, teraz najfajniejsze.. Moja metamorfoza na przestrzeni ostatnich lat :)


jak malować brwi, makijaż brwi, metamorfoza brwi


Wniosek nasuwa się jeden - nigdy nie jest za późno :)
Jeśli chcecie poczytać więcej o moim makijażu to odsyłam do postów:




A żeby być na bieżąco z nowościami, wystarczy polubić mojego facebooka:





You Might Also Like

0 komentarze

Popular Posts

Formularz kontaktowy