Jak malować brwi?

Kilka miesięcy temu nie posądzałabym się, że będę pisać o brwiach. Generalnie - nie miałam w planach wpisów o makijażu. Ale, że przybywa...

jak malować brwi, malowanie brwi, makijaż brwi
Kilka miesięcy temu nie posądzałabym się, że będę pisać o brwiach. Generalnie - nie miałam w planach wpisów o makijażu. Ale, że przybywa pytań o nie - czemu nie!


Na początek zaznaczę, że moje brwi przechodziły przez różne fazy i niekoniecznie wszystkie były dla nich dobre. Wiecie, to jak oglądanie zdjęć z ubiegłego roku - zawsze zadajemy sobie pytanie, jak mogłyśmy doprowadzić się do takiego stanu i oddychamy z ulgą, że teraz jest już stabilnie. Wszystko po to, by za rok okazało się, że jednak nie było.

Krótka historia pewnych brwi

Kiedyś brwi w ogóle nie malowałam, podkreślałam jedynie oczy. Teraz sobie tego nie wyobrażam - wyglądałabym dziwnie. Później zaczęłam nieporadnie używać cieni do powiek. Potem przyszedł czas kredki. Niestety - czarnej, przesadnie miękkiej kredki. Z pół roku może nosiłam wyrysowane czarne krechy, zamiast brwi. Z czasem czarna kredka zmieniła się w (uff) brązową i nie było już tragedii.
Nastał dziwny okres w moim życiu, którego teraz zupełnie nie rozumiem i ledwo co pamiętam siebie z wtedy. To była pierwsza technikum i.. przefarbowałam włosy na turkusowo. A żeby było jeszcze śmieszniej - brwi zaczęłam malować pod kolor. Dorwałam w drogerii turkusową kredkę do oczu no i jazda. Nie wiem co mi było, ale było mi to bardzo mocno.
W końcu doszłam do wniosku, że to chyba jednak nie jest super - że nie czuję się sobą i później było już coraz lepiej. 
Obecnie jest super fajnie. A dla was, na swoim przykładzie, przygotowałam kilka kroków do super fajnych brwi.


1. Regulacja 

Nie reguluję brwi mocno - zawsze wydają mi się na to zbyt rzadkie. Usuwam pensetą odstające od reszty włoski, górną linię zdarza mi się nitkować, dla wyrównania. Po wszystkim zawsze je przycinam - później zdecydowanie ładniej się układają i tworzą jedną linię. Regulacja to sprawa indywidualna i najzwyczajniej w świecie, każda z was musi wyczuć w jakich brwiach dobrze się czuje. Byle nie zmieniać zbytnio pierwotnego kształtu łuku - to raczej nie wychodzi na dobre.

2. Cień

Makijaż zaczynam od przyciemnienia brwi - mieszam czarny i brązowy cień z paletki do brwi claire's i nakładam pędzelkiem.

3. Kształt

Największą robotę odwala przełomowy w moim codziennym makijażu kosmetyk - pisak do brwi z Catrice. Wcześniej jego funkcję spełniała miękka, brązowa kredka - nie polecam. Teraz nie wyobrażam sobie go nie używać. Pisak służy mi do zaznaczana kształtu. Najpierw rysuję dolną linię, później łuk górnej. Wszystko wyczesuję grzebykiem. Później wypełniam, zwracając uwagę na miejsca, w których moje brwi są rzadsze, niż w innych. Przeczesuję i z uwagi na to, że najciemniejszy odcień tego pisaka to ciemny brąz - jeszcze lekko przyciemniam drugą połowę brwi (tę od skroni) czarnym cieniem.

4. Modelowanie

Na koniec już tylko nabieram na pędzelek odrobinę wosku do brwi (u mnie Avon) i przeczesuję w odpowiednim kierunku - brwi są ułożone i.. wyglądają super!

jak malować brwi, idealne brwi, makijaż brwi

 

Jak otrzymuję efekt cieniowania?

Najdelikatniej podkreślam sam początek brwi - tam nie dociera prawie żaden kosmetyk, a jedynie pierwsze włoski modeluję woskiem. Natomiast od najwyższego punktu łuku, aż do jego końca, brwi są zaznaczone najmocniej - zarówno pisakiem, jak i czarnym cieniem.

Nie, nie - to nie koniec. Bo w zasadzie, teraz najfajniejsze.. Moja metamorfoza na przestrzeni ostatnich lat :)


jak malować brwi, makijaż brwi, metamorfoza brwi


Wniosek nasuwa się jeden - nigdy nie jest za późno :)
Jeśli chcecie poczytać więcej o moim makijażu to odsyłam do postów:

Najlepsze kosmetyki do malowania brwi

>Dr Irena Eris<  x  >Bobbi Brown<   x  >Art Deco<   x   >Clarins<   x   >NYX<   x   >MAC  x   >Pupa<


Jeśli podobał Ci się wpis, polub mnie na facebooku - będziesz na bieżąco z najlepszymi artkułami.

jak zamazać tło na zdjęciu, rozmycie tła, zamazywanie zdjęć, głębia ostrości, zmiana tła zdjęcia, rozmycie zdjęcia

You Might Also Like

28 komentarze

  1. teraz wyglądają zdecydowanie najlepiej, a poza brwiami masz też piękne rzęsy, dbasz o nie w jakiś szczególny sposób np. odżywki czy z natury są tak ładne?:)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie też w tym temacie różnie bywało (tzn. nie za dobrze), teraz odżywiam olejkiem rycynowym bo zależy mi na jak najgrubszych brwiach.
    Twoje wyglądają rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładnie Ci to wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie jestem zbyt leniwa na makijaż brwi. Od lat chodzę na hennę oraz regulację. Póki co w zupełności mi to wystarcza, ale może czas na coś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja miałam z olejkiem rycynowym styczność tylko w kwestii paznokci, które kiedyś uratował. Pisząc, że zależy Ci na jak najgrubszych brwiach, miałaś na myśli gęstość? Mi się marzą gęste brwi właśnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Idealny kształt, bardzo mi się podoba taki sposób podkreślania naturalnego kształtu brwi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastycznie Ci to wychodzi! Ja brwi nie maluję, bo mam naturalnie gęste i ciemne, ale reguluję je sama, bo kosmetyczkom nie ufam :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Używam odżywki do rzęs, long4lashes - niezastąpiona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Patrząc na metamorfozę Twoich brwi jestem pod wrażeniem! W tym momencie wyglądają naprawdę obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj u mnie też różnie bywało. Kiedyś miałam piękne szerokie brwi takie jak teraz są modne, ale wtedy wcale modne nie były. Depilowałam je, więc tak skutecznie, że teraz za nic nie chcą odrosnąć. Rozważam już nawet nauczenie się ich malować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam bardzo ciemne i gęste brwi, dlatego poza regulacją nic z nimi nie robię. Trochę nie wiem jak miałabym się za to zabrać, a z drugiej strony podobają mi się takie lekko "dzikie" :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też, zdecydowanie wolę sama być odpowiedzialna za każdy włosek :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Spróbuj smarować olejkiem rycynowym - wiem, że wielu pomógł :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ooo kurczę, rzeczywiście mega metamorfoza ! :D hehehe
    ale każda z nas przez to przechodzila, ja kiedyś dluugi czas nosiłam cieńkie niteczki aaaaa tragedia !
    teraz może nie są idealne, ale przynjamniej grubsze i naturalne, choć i tak jeszcze nie do konca jestem z nich zadowolona- za to Twoje, no mega WOW ! brawa na stojąco, przepiękne są <3

    powiedz mi gdzie można kupić tą paletkę do brwi i pisaka do brwi ? nawet nie wiedzialam że coś takiego istatnieje, więc koniecznie muszę wypróbować :D

    z gory wielkie dzięki za odpowiedź :)

    pozdrawiam :)
    Daria
    https://style-of-secret.blogspot.com/2016/07/grey-dress.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem na etapie eksperymentowania z moimi brwiami i szukania dla siebie najlepszego rozwiązania. Twoja metamorfoza i porady są inspirujące :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję! :)
    Paletka jest ze sklepu claire's i dostępna tylko tam, pisak za to kupiłam w hebe

    OdpowiedzUsuń
  17. Mega metamorfoza! Malowanie brwi to mój największy koszmar, ale chyba znowu spróbuję, to Twoje wyglądają świetnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jesteś tak piękna, że nawet turkusowe brwi Ci nie szkodzą :D
    Ja też przechodziłam różne fazy brwi, ale na szczęście (podobnie jak u Ciebie), nie było tragedii - nie zgoliłam sobie np. brwi do zera itp :P
    Muszę spróbować przyciąć swoje brwi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. W moim wypadku walka z brwiami niejednokrotnie przypomina walkę z wiatrakami - za każdym razem wyglądają inaczej :D Przeważnie nie tylko nie wyglądają tak, jakbym tego chciała - każda z nich żyje niezależnie od tej drugiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak tylko brwi mi odrosną chcę spróbować pisak, bo teraz za dużo miałabym do uzupełnienia, dlatego łatwiej jest mi z kredką i cieniem :) :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Brwi to chyba jedyna część twarzy której nie daję sobie malować i nie maluję. W mojej ocenie są zbyt mocne i agresywne, ale być może to kwestia techniki... :) Twoje podobają mi się bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  22. Masz przepiękny kształt brwi. Ja niestety mam swoje kompletnie niewidoczne, zastanawiam się nawet nad makijażem permanentnym, ale boję się trochę o efekt, bo u mnie na prawdę nie ma na czym pracować. Od najwcześniejszych lat rysuję swoje brwi, kiedyś kredką, potem cieniami, pomadami, a obecnie cieniami w kremie (Bell lub Maybelline) nadając im ulubiony kształt i kolor.

    OdpowiedzUsuń
  23. To gdzie się podziały Twoje brwi, Kasiu?! Stosowałaś jakieś preparaty na nie? Próbowałaś oleju rycynowego?

    OdpowiedzUsuń
  24. Od bardzo wczesnej młodości mam problem z brwiami, są jasne i bardzo rzadkie, zawsze takie były. Próbowałam i oleju rycynowego i różnych odżywek, niestety efekty są marniutkie :( Ale już się przyzwyczaiłam, czasem tylko mnie denerwuje, że właściwie ich nie mam.

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Flickr Images