fashion marc jacobs decadence

January wishlist

1/27/2017Justyna Lis

marc jacobs decadence, january wishlist, wishlist
Na punkcie Decadence zachorowałam już początkiem grudnia. Pracowałam wtedy jako ambasadorka zapachu w Douglasie i akurat, jedną z marek które promowałam był Marc Jacobs. Jego linię Daisy znałam już od dawna i ogromną miłością darzyłam klasyczną wersję wody toaletowej, która na P przyprawiała mnie o niewyobrażalną dawkę endorfin.
Linia zapachów Decadence to już zupełnie inna bajka. Perfumy są idealne na zimę, skórzane, mega otulające, niestandardowe. Czasem nawet mylone z męskimi.


Nadal nie mam czapki na zimę i z pewnością obyłabym się bez niej, gdyby nie moje problemy z zatokami. Cały czas chodzi mi po głowie toczek z futra naturalnego, to chyba jedyny model zimowego nakrycia głowy, który mnie sobą zainteresował - wełniane czapki zupełnie do mnie nie pasują. Nadal szukam swojego ideału, ale wszystkie wydają się być jakieś takie duże. Za duże.


Zauważyłam, że ostatnio dominuje u mnie beż, brąz i czerń i chyba już trochę mi się nudzą, bo mam ochotę na przełamania. Gdzieś, nawet nie pamiętam gdzie, zobaczyłam krwisto-czerwony golf i stwierdziłam, że muszę taki mieć. Kropka. 

You Might Also Like

0 komentarze

Popular Posts

Formularz kontaktowy