Little black waspie

Nie spodziewałam się, że jeszcze kiedyś wykorzystam w stylizacji swój stary gorset . Zamówiłam go 6(?) lat temu, w czasie, gdy byłam jesz...



Nie spodziewałam się, że jeszcze kiedyś wykorzystam w stylizacji swój stary gorset. Zamówiłam go 6(?) lat temu, w czasie, gdy byłam jeszcze zapaloną gotką :) Glany, czarne koszulki z nadrukiem, dużo koronki i falbaniastych spódnic - bez gorsetu nie mogło się obyć. Ten posiada 12 stalowych fiszbin i jest mocno modelujący - po maksymalnym ściągnięciu sznurków moja talia osiąga spektakularne 59 centymetrów (jak?!). W tamtych latach inspiracją była dla mnie Dita von Teese, którą zresztą nadal uważam za ikonę stylu i kobiecości. 

Gorset założyłam tyłem na przód na biały, bawełniany t-shirt. Do tego klasyczne, czarne spodnie o kroju zbliżonym do cygaretek, czarne futro i skórzane botki. Ostatnio coraz mocniej lubię takie niestandardowe rozwiązania - bardzo inspirują do bawienia się modą. 


t-shirt - Marks&Spencer
futro - vintage
gorset - PaperCats
spodnie - New Look
buty - Zara
 
Jeśli podobał Ci się post, koniecznie polub mnie na facebooku!




You Might Also Like

3 komentarze

  1. Mi jakoś ten gorset nie pasuje ale ważne że Tobie się podoba :) futerko za to świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gorset faktycznie zrobił robotę, od razu jest figura klepsydry i talia osy, choć figurę i tak masz idealną, że by nie było www.adriana-style.com

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Flickr Images