Beauty Essentials / Lipiec

Dziś przybywam do Was z moimi lipcowymi beauty essentials, czyli kosmetycznymi ulubieńcami tego miesiąca ! Postanowiłam, że dobry...





Dziś przybywam do Was z moimi lipcowymi beauty essentials, czyli kosmetycznymi ulubieńcami tego miesiąca! Postanowiłam, że dobrym pomysłem będzie rozpocząć nowy cykl wpisów i że na pierwszy ogień pójdą kosmetyki - bo o nie bardzo często mnie pytacie. Co miesiąc będę więc pokazywać Wam godne polecenia produkty do pielęgnacji i makijażu, które w danym czasie totalnie mnie w sobie rozkochały. Zaktualizuję niebawem też kategorie na blogu i najprawdopodobniej trochę się w ich kwestii pozmienia. Ale teraz... enjoy!


1. Isadora, Face Glow Bronzing Wheel





Przekonałam się, że ta paleta brązerów i rozświetlaczy to mój must-have na lato. Przepięknie podkreśla opaleniznę (lub w moim przypadku raczej podkreślała, bo opalenizny na mojej skórze ostatnio coraz to mniej). Wszystkie odcienie są dość ciepłe, przez co jako produkt do konturowania raczej bym jej nie poleciła, ale w końcu nie takie jest jej zastosowanie. Sama jednak lubię od czasu do czasu pomieszać brązery palety Face Glow z moim ulubionym pudrem do konturowania z Inglota - tworzą naprawdę zgraną parę przy tworzeniu konturu.


2. Dr Medica, Trądzik




Ostatnio mój ulubiony krem do twarzy, który od jakiegoś czasu zastępuje mi mój pielęgnacyjny nr jeden na dzień i na noc, czyli Effaclar Duo+ od La Roche Posay. Nie miałam wobec niego wygórowanych oczekiwań (w końcu kosztuje zaledwie 20 zł!), a jestem pozytywnie zaskoczona. 

Według producenta preparat ma za zadanie: "łagodzić zmiany trądzikowe, zwężać i oczyszczać pory, rozjaśniać przebarwienia potrądzikowe, wyrównywać koloryt skóry, delikatnie złuszczać naskórek, wygładzać, intensywnie nawilżać, zmniejszać przetłuszczanie skóry". Z tego co sama zaobserwowałam (kończę właśnie pierwsze opakowanie, a zamierzam sięgnąć po kolejne) - wypryski goją mi się zdecydowanie szybciej, rzadziej powstają nowe. Cera nie świeci mi się tak jak wcześniej, jest rzeczywiście gładsza i jakby bardziej jędrna, milsza w dotyku. Krem ma bardzo fajną konsystencję - dosłownie odrobina wystarczy na rozprowadzenie po całej twarzy, przez co jest bardzo wydajny. W ciągu dnia trzeba jednak uważać i stosować dodatkowo ochronę UV - produkt ma w składzie kwasy.



3. Isadora, Grand Volume Lash Curler




Mój numer jeden do rzęs zaraz obok Volume Reveal od Bourjois. Wydłuża, pogrubia i podkręca rzęsy, między innymi dzięki czemu dostaję od Was sporo niezwykle miłych pytań co robię, że mam takie długie rzęsy (lub zamiennie - jakiej maskary używam). Co istotne, nie skleja rzęs i nie tworzy nieprzyjemnego efektu pajęczych nóg :D, którego wyjątkowo nie znoszę. Tusz nie osypuje się, a szczoteczka jest całkiem wygodna - używając jej rzadko zdarza mi się pobrudzić powieki przy malowaniu.



 4. Wibo, Chrome Drops




To już chyba setny raz kiedy zachwalam ten produkt! Chrome Drops to jedno z moich największych kosmetycznych odkryć tego roku - przepiękny płynny rozświetlacz do twarzy i ciała z Wibo. Sprawdza się zarówno nałożony punktowo na takie miejsca jak kości policzkowe, nos, czy łuk kupidyna jak i na całą buzię. 

Uwielbiam mieszać go z podkładem - daje niesamowity efekt promiennej i rozświetlonej cery, w dodatku dzięki odcieniom drobinek idealnie podkreśla opaleniznę. Jest dostępny w dwóch kolorach - jaśniejszym, bardziej perłowym i ciemniejszym, kolorystycznie podchodzącym pod złoto/miedziane złoto, (ja używam właśnie nr 2), także myślę że i bladziochy będa z niego zadowolone :)





You Might Also Like

8 komentarze

  1. Chyba skuszę się na ten kremik! Mój top f the top to osstatnio Neutrogena VISIBLY CLEAR, ale szukam czegoś ciekawego co godnie mi go zastąpi ;)
    Bardzo przyjemnie czyta się twoje posty <3 Są tak przejrzyście napisane i widać twoje zaangażowanie i to, że pisanie ich sprawia ci radość.
    Pozdrawiam ;*

    https://pkardas.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam o nim, muszę obczaić! Dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  2. O to zainteresował mnie krem na trądzik chyba sama spróbuję :) a lubisz pomadki matowe z Isadory? to z kolei mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie testowałam, więc jeszcze nie wiem czy lubię.. :) A krem jest super!

      Usuń
  3. Ciekawy ten krem. Porblemow z tradzikiem juz sie pozbylam, ale pamietam ile to rzeczy musialam testowac na swojej skorze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem też sprawdzi się przy wyrównaniu kolorytu i rozjaśnieniu przebarwień :)

      Usuń
  4. Chętnie wypróbuję maskarę! :)
    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Flickr Images