Beauty Essentials / Sierpień

Zauważyłam, że odkąd regularnie publikuję, mierzę czas.. wpisami! ;) Nie do wiary, że już 10 sierpnia - przecież dopiero co wrzucałam dl...


Zauważyłam, że odkąd regularnie publikuję, mierzę czas.. wpisami! ;) Nie do wiary, że już 10 sierpnia - przecież dopiero co wrzucałam dla Was post o moich kosmetycznych ulubieńcach lipca, a to, jak się okazuje, miało miejsce niemalże miesiąc temu! Dzisiaj kolejna porcja produktów, które polecam w 200%, ale zanim Wam je pokażę, muszę wspomnieć że Wasze zainteresowanie kremem na wypryski z poprzedniego wpisu tego cyklu przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Jak się okazało z dostawą Dr Medica Trądzik w Rossmannie coraz gorzej - dostałam sporo wiadomości, że kremu na stanie już nie ma. Aż poszłam sprawdzić do sklepu, w którym sama go kupowałam, no i podobnie jak Wy, wyszłam z pustymi rękami. Warto śledzić ofertę internetową - tam może co jakiś czas się przewinąć - a przynajmniej to usłyszałam od ekspedientki będąc w drogerii. 


Lancome, Le Crayon Khol


Moja ulubiona kredka do oczu i najpiękniejszy kolor na powiekach, jaki można sobie wymarzyć! Uwielbiam turkusowe/morskie kreski, szczególnie latem, w dodatku kiedy kolor jest taki wyrazisty! Kredka jest trwała i wytrzymuje na moich powiekach cały dzień. Dokładna nazwa odcienia to Vert Bleu
 



Batiste, Ooomph My Locks XXL Volume Spray




Spray, który dostałam jako gift promocyjny i który pierwsze kilka tygodni przeleżał nietknięty w łazienkowej szafce. Aż do dnia, kiedy postanowiłam pokręcić włosy. CO ON IM ZROBIŁ! Kompletnie nie spodziewałam się, że tak mały produkt (mam wersję podróżną mini) jest w stanie zrobić tyle dobrego mojej fryzurze. Podniósł włosy u nasady, znacznie zwiększył ich objętość i dodatkowo utrwalił fale. Na pewno sprawdzi się u osób które dla objętości tapirują włosy - będzie bezpieczniejszą i szybszą alternatywą. Efekt na moich włosach możecie zobaczyć na zdjęciach z TEGO WPISU.

 


Pixi Beauty, Glow Mist




O tym, że tego lata pokochałam efekt zdrowej, rozświetlonej twarzy pisałam Wam tydzień temu, w TYM  wpisie. Miłość do mgiełki od Pixi była miłością od pierwszego użycia - to w dużej mierze dzięki niej osiągam wymarzony efekt glow na twarzy. Świetnie nawilża, chroni przed utratą wody i sprawia, że twarz wydaje się dużo gładsza. W dodatku sprawdza się zarówno pod makijaż, jak i do wykończenia.
 


Isadora, PRECISE ROLL-ON EYELINER


Drugi już w dzisiejszym zestawieniu produkt do malowania kresek na powiekach - mocno napigmentowany, fioletowy eye-liner od Isadory. Kiedy pierwszy raz go użyłam, byłam delikatnie mówiąc zaskoczona, a to za sprawą ciekawego aplikatora o zaokrąglonej końcówce. Pierwszy raz spotkałam się z czymś takim, ale jako że nakładanie eyelinera w płynnej formie klasycznym pędzelkiem kompletnie mi nie wychodzi - taki aplikator to rozwiązanie dla mnie. Kolor, który mam to Purple Paradise i możecie być pewne, że produkt utrzyma się na powiekach cały dzień pięknie urozmaicając makijaż. Na tych zdjęciach zobaczycie kreski namalowane Precise Roll-On Eyelinerem od Isadory.

You Might Also Like

0 komentarze

Instagram

Flickr Images