Jesienny makijaż oczu

Są takie kolory, które noszę na twarzy niezależnie od pory roku, czy pogody. Osoby które śledzą mnie od dłuższego czasu pewnie zdąży...


Są takie kolory, które noszę na twarzy niezależnie od pory roku, czy pogody. Osoby które śledzą mnie od dłuższego czasu pewnie zdążyły zauważyć, że jestem wierna wszelkiej maści nudziakom i brązom - te odcienie zdecydowanie przeważają w mojej kosmetycznej kolekcji. Brąz na powiekach i ciemny beż na ustach to dla mnie najlepsze rozwiązanie na co dzień, ale jesienią lubię bliżej poznać się też z miedzią, burgundami i fioletem... Dlatego tak bardzo przypadła mi do gustu jedna z nowszych paletek cieni od Isadory - kwartet mocno napigmentowanych kolorów czyli Boho Browns. Moim ulubieńcem jest zdecydowanie prawy górny róg, czyli bordo pomieszane z miedzią. Producent obiecuje nową formułę, która umożliwia utrzymywanie się cieni nawet do 12 godzin - nigdy nie liczyłam, ale na trwałość naprawdę nie można narzekać :) Dodatkowo łatwo się je nakłada, a przy tym nie osypują się i nie robią bałaganu na twarzy. Dzisiejszy makijaż to baza Eyeshadow Primer Potion z Urban Decay (paletkę testowałam też "na sucho" - żeby nie było wątpliwości:)), wspomniana wcześniej miedź z Isadory na oku i rzęsy pociągnięte Volume Lash Curler'em także od Isadory. 


OCZY

Urban Decay: Eyeshadow Primer Potion
Isadora: Eyeshadow Quartet 18 Boho Browns 
Isadora: Volume Lash Curler Mascara


BRWI

One&Only: For Brows Kit No. 1


You Might Also Like

0 komentarze

Instagram

Flickr Images