Type Keyword and Press Enter to Search
×

To był dobry rok. Naprawdę dobry. A pisząc to, mam na myśli przede wszystkim fakt, że czuję jak bardzo poszłam do przodu. Z wieloma rzeczami. 2018 to był rok w którym spełniło się kilka z moich marzeń, rok w którym zobaczyłam, że to co robię ma ogromny sens, a raczej - dostałam na to solidne dowody. :) Rok wielu ważnych decyzji i tych maleńkich, które ogromne były za to w skutkach. Jestem szczęśliwa, bo poprzednie 12 miesięcy utwierdziło mnie w przekonaniu kim chcę być. A jeszcze mocniej w tym kim nie chcę. 



5 rzeczy których nauczyłam się w 2018 roku


1. Szczęście to stan umysłu. To właściwie jedna z najważniejszych rzeczy, jakich nauczyłam się przez całe swoje życie. Naprawdę. To rodzi we mnie mnóstwo optymizmu, a może odwrotnie - optymizm rodzi przekonanie że szczęście to właśnie stan umysłu?

2. Drobne decyzje mogą być ogromne w skutkach. W ostatnim roku przekonałam się o tym kilkukrotnie i na moje szczęście - w większości skutki były całkiem pozytywne. Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy, że jedna podróż, jedna rozmowa czy nawet jeden e-mail może tak znacząco rzutować na kolejne miesiące mojego życia. Może.

3. Wdzięczność to klucz do szczęścia. To jedna z piękniejszych umiejętności, jakie posiadłam i jedna z tych, które sprawiają, że jestem szczęśliwym człowiekiem. Wdzięczność to ciągłe uświadamianie sobie, jak wiele mam, a przy tym cieszenie się z każdej, najmniejszej rzeczy, jak spakowany do pudełka do pracy, jeszcze ciepły obiad, zrobiony przez ukochaną.

4. Ludzie nie zawsze są dokładnie tacy, za jakich ich mamy. 2018 nie był w całości usłany różami. Zawiodłam się kilka razy na innych i zrozumiałam, że choć jestem dobrym obserwatorem - w każdej chwili coś może mi umknąć.

5. Nikt nie ma prawa oceniać. W 2018 byłam jeszcze mniej zero-jedynkowa i jeszcze bardziej otwarta na ludzi. Już dawno pojęłam, że nie mam prawa wydawać osądów na innych, ale ostatnie 12 miesięcy pokazało, że nie tylko nie mogę tego robić, ale też wcale nie chcę. Nauczyłam się słuchać innych i stawiać się w ich sytuacji, a nie znając całej prawdy - brać pod uwagę kilka wersji wydarzeń. To sprawia, że jest mi ze sobą dobrze i przez to sama coraz mocniej wyłapuję tego typu zachowania u innych. 




2019, nie mogłabym być na Ciebie bardziej gotowa.


FACEBOOK TWITTER GOOGLE+ PINTEREST

4 komentarze:

  1. Mądrze napisane i jak zwykle perfekcyjne zdjęcie. :)
    Lubię tu do Ciebie zaglądać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z każdym punktem. Jak czytałam 2 i 4 to tak jakbym czytała o sobie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że znalazłaś w tym jakieś odniesienie do siebie :) Pozdrawiam!

      Usuń