Type Keyword and Press Enter to Search
×
Że makijaż uwielbiam chyba pisać nie muszę. ;)  W zależności od okazji i od tego ile czasu mam na jego wykonanie, mój makijaż potrafi wyglądać całkowicie inaczej, ale są kosmetyki z którymi praktycznie się nie rozstaję. Wiecie, takie absolutne must-have w mojej kosmetyczce - produkty, których używam niemalże codziennie i których nie zamieniłabym na żadne inne. Dzisiaj opowiem Wam o moich 5 bazowych kosmetykach do makijażu!


5 bazowych kosmetyków do makijażu


1. Kryjący podkład 

Jak dotąd szczęśliwie nigdy nie miałam poważnych problemów ze skórą twarzy takich jak trądzik na przykład, za to moja cera to sporo popękanych naczynek, trochę przebarwień posłonecznych (piegi mam odkąd pamiętam!), kilka niewinnych pieprzyków i nie do końca równy koloryt, dlatego nie wyobrażam sobie życia bez podkładu i uwielbiam jego aplikację, a raczej efekt po niej. Gorzej oczywiście z demakijażem - nie cierpię tego całą sobą i chętnie zmywanie makijażu zamieniłabym na... zmywanie garów na przykład. :D W chłodne pory roku takie jak zima, jesień, czy wczesna wiosna wybieram podkład dobrze kryjący i tutaj mam dwóch ulubieńców - kultowy już Revlon Colorstay (u mnie zimą nr 150 Buff) i Isadora Active All Day Wear Foundation. Oba wytrzymują na mojej twarzy cały dzień, krycie po nałożeniu niewielkiej ilości - genialne! Latem za to ciężkie podkłady zamieniam na krem BB Healthy Mix od Bourjois, który uwielbiam.






2. Puder do konturowania

Uwielbiam podkreślać kości policzkowe i praktycznie codziennie używam pudru do modelowania lub bronzera. Niezmiennie od miesięcy do konturu używam paletki 5w1 od Isadory (trójkącik contour + bronzer), przede wszystkim ze względu na naturalne kolory i trwałość. Wcześniej nie rozstawałam się z pudrem do modelowania twarzy HD FREEDOM SYSTEM marki Inglot - ma ogromny plus za naprawdę szeroki wachlarz odcieni - niezależnie od koloru skóry można być pewnym, że znajdzie się kolor idealny dla siebie. 





3. Tusz do rzęs

Nie zliczę ile razy na moim Instagramie pojawiało się pytanie - "bez jakiego kosmetyku nie mogłabyś żyć?" :)). Za każdym razem odpowiadam, że moim absolutnym numerem jeden był, jest i będzie tusz do rzęs! Gdybym miała wybrać tylko jeden produkt do makijażu bez zastanowienia postawiłabym na maskarę - podkręcone i wydłużone rzęsy to mój must! Do ulubieńców w tej kategorii zaliczam Volume Lash Curler od Isadory - przepięknie podkręca rzęsy i sprawia, że wyglądają niemalże jak doczepiane :)) i Volume Reveal Adjustable Volume od Bourjois, który bardzo naturalnie je pogrubia.





4. Pomadka nude

Uwielbiam pomadki i błyszczyki wszelkiej maści i praktycznie zawsze mam coś na ustach. Najczęściej jest to kosmetyk w kolorze nude i niedorzecznie ciężko było mi wybrać tu produkt, którego używam najczęściej, bo jest ich naprawdę wiele. Ale zdecydowałam się na dwie opcje z całkowicie różnej półki cenowej - nawilżającą pomadkę Diora w kolorze Rose Montaigne (przepiękna!) i matową w formie płynnej - Golden Rose nr 13. Obie niezastąpione!




5. Cień / żel do brwi

Jeśli śledzicie mnie od dłuższego czasu to pewnie wiecie, że moje brwi przechodziły naprawdę sporo różnych faz, mówiąc po krótce - nie zawsze było kolorowo. :)) Obecnie nie poświęcam im zbyt wiele czasu, ale mimo to nie wyobrażam sobie pominąć ich podczas makijażu (jakim cudem kiedyś nie podkreślało się brwi?). Najczęściej używam cieni do brwi (lub nawet do powiek, kiedy nie mam pod ręką tych pierwszych), między innymi tej paletki marki One&Only z obrazka. Wcześniej podkreślałam je maskarą do brwi od Lancome - nazywa się Sourcils Styler i już po wypróbowaniu można przepaść! :)



A Ty bez jakiego produktu nie wyobrażasz sobie makijażu? ;)
FACEBOOK TWITTER GOOGLE+ PINTEREST

Brak komentarzy: