Type Keyword and Press Enter to Search
×


Jeśli mnie znacie wiecie, że moim ubraniowym przepisem na sukces jest już od dawna klasyka. Kiedy nie wiem co założyć wybieram biały t-shirt, jeansy i czarną marynarkę. Od czasu do czasu koszulkę z krótkim rękawem zamieniam na białą koszulę, a zamiast jeansów zakładam dzwony albo cygaretki. Żeby nie było - zdarza mi się zaszaleć i ubrać wszystkie kolory tęczy, ale takie looki zwykle planuję z wyprzedzeniem. ;) Brakowało mi jednak w szafie czegoś z pazurem - ubrań, które będę mogła nosić na co dzień, które będą pasować do wielu rzeczy, ale przy tym będą miały w sobie "to coś", pazur, być może trochę rocka? ;) Moje serce zaczęło bić szybciej kiedy zobaczyłam tę czarną kurtkę z frędzlami- jest z Orsay'a (klik) i odkąd dołączyła do mojej kolekcji okryć wierzchnich, mam ochotę nosić ją codziennie! W połączeniu z sukienką w zwierzęcy wzór (animal print to mój ukochany trend od lat!) daje genialne, festiwalowe połączenie. Sukienka też jest z Orsay'a (klik) - ma świetny, kobiecy krój i miły, lejący materiał. No i ten kolor!






FACEBOOK TWITTER GOOGLE+ PINTEREST

Brak komentarzy: